dawno już po prostu nie patrzyłam w niebo. chmury, gwiazdy, przemijalność chwil. sporo zmian. czasem się gubię, czasem nie lubię. ale dziś, znad właśnie tej butelki pinot noir, niczym żeglarz, czytam świetlistą drogę do domu. łagodne powietrze szepcze na ucho, by mu zaufać. wiem, że w którąkolwiek ruszam z dróg, nie wybieram się sama. nawet jeśli czasem wciąż o tym zapominam. dobrze przypomnieć sobie, jak to jest, o tym pamiętać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz