wieloma pociągami przewoziłam różne ładunki myśli. najwyraźniej miałam spóźnić się na poprzedni o 4 minuty, by to właśnie dzielny Ślązak udźwignął niecodzienny bagaż emocjonalny, zatrzymując się co długie i upalne 12 minut na wentylację ciężkiej, stalowej głowy.
pośród 365 kart w talii wylosowałam właśnie tę. jeśli to nie jest mrugnięcie okiem, to ja już nie wiem. i wcale nie chcę. pierwsza klasa
dobrze