ciężkie, czerwone krople, wypełnione resztką moich sił, spływające co dzień kap kap wypełniając (mnie nerwami i frustracją, choć w zamierzeniu) basen spokojnego pojutrza, w którym wkrótce mogłam pływać.

cóż, jednak (jak) krew w piach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz