lubię mówić. choć wolę rozmawiać.
lubię mówić, ale nie z b ę d n i e mówić.
nie lubię tak zwanego bicia piany, choć tego określenia wyjątkowo nie lubię (świadoma rażąca mowa niekorzyści).
lubię czasem porozmawiać o niczym, ale - wbrew pozorom - nie dziś. by mówić o niczym trzeba rozmawiać z k i m ś.
lubię, gdy nie muszę mówić.
gdy myśl jest zrozumiana zanim przybierze formę słowa.
lubię, gdy nie muszę mówić. gdy korzystam z prawa zachowania siebie dla siebie.
lubię, że więcej wiem
choć już wiem też, że zawsze będę zmianą, zmieniło się i wiedzenie i odczuwanie niewiedzenia
to jest dobre.
lubię, że mogę mówić. że całkiem coraz bardziej umiem. i o tym też potrafię mówić (uf, że nie muszę o tym krzyczeć)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz